logo l

Leszczyńska piekarnia macy

Dariusz Czwojdrak

Przed wybuchem I wojny światowej z leszczyńskiego dworca odchodziły całe transporty produkowanej w mieście koszernej macy. Załadowane po brzegi wagony kierowano przed świętem Paschy do Berlina oraz wielu innych ośrodków żydowskiej diaspory w Niemczech. 


Maca - z hebrajskiego nie zakwaszony, przaśny chleb - to płaskie pieczywo zrobione z samej mąki i wody. Spożywane podczas święta Paschy, przypadającego na żydowski miesiąc Nisan (marzec/kwiecień), ma przypominać o niewoli Izraelitów w Egipcie i dokonującym się w pośpiechu wyjściu z tego kraju. Wypieku macy dokonywać może tylko osoba dorosła, i to w przeciągu osiemnastu minut od momentu zmieszania mąki z wodą, gdyż inaczej wypieczony produkt uznany zostaje za chleb na zaczynie.

Zgodnie z obowiązującą tradycją, każda żydowska rodzina musi być zaopatrzona podczas Paschy w wystarczającą ilość macy, potrzebną do wyżywienia rodziny w trakcie trwającego osiem dni święta. W związku z tym żydowskie piekarnie produkowały macę w wielkich ilościach, dochodzących często do kilkunastu, a niekiedy do kilkudziesięciu lub kilkuset ton. Tak też działo się w przypadku leszczyńskiej piekarni macy położonej przy ul. Łaziebnej 3. Przed wybuchem I wojny światowej większość wytwarzanej tam macy eksportowano w głąb Niemiec, przede wszystkim do Berlina. Z leszczyńskiego dworca odchodziły całe transporty tego specyficznego towaru. Załadowane po brzegi wagony kierowano do stolicy Niemiec oraz wielu innych ośrodków żydowskiej diaspory.

Piekarnia macy 1

Piekarnia macy Marcusa Heppnera przy dawnej ul. Baderstrasse, przed I wojną światową

Leszczyńska piekarnia stanowiła w owym czasie własność Marcusa Heppnera i jego syna Isidora. Oczywiście, na co dzień pełniła normalne funkcje i wypiekano w niej wszystkie artykuły, które można było spotkać w każdej piekarni. Dodatkowo właściciele prowadzili niewielką cukiernię, która przyciągała nie tylko żydowskich mieszkańców miasta. W okresie poprzedzającym wspomniane święto koncentrowano się jednak na produkcji macy, tradycyjnego „chleba niedoli”, jak go nazywają Żydzi.

Początki tej piekarni związane były z działalnością rodziny Saloschin, osiadłej w Lesznie co najmniej od połowy XVIII wieku. Piekarnia zawsze zlokalizowana była przy ul. Łaziebnej (dawn. Baderstrasse). Pierwotnie pod numerem 910 (z czasem zmieniono numer posesji na 844), a następnie pod numerem 713. Był to prawdopodobnie pierwotny numer posesji, który w połowie XIX wieku, przemianowano na 897, potem na 816, a w końcu na Baderstrasse 3.

Na przełomie XVIII i XIX wieku, pod numerem 910 (844), swój warsztat prowadził piekarz, a równocześnie sługa synagogi, Gabriel Feibel Saloschin. Po jego śmierci tradycje rodzinne kontynuowali jego syn, mistrz piekarski Jacob Gabriel Saloschin, który po kilku latach przeniósł warsztat pod nr 713, a następnie wnuk, Heimann (Joachim) Saloschin, któremu posesja przy ul. Łaziebnej zawdzięcza swój obecny wygląd.

Po śmierci Heimanna w 1850 roku cały majątek przypadł w udziale jego owdowiałej żonie, Rozalii z domu Handke. W źródła archiwalnych określano ją jako właścicielkę piekarni. Rzeczywiste  prowadzenie warsztatu spadło jednak na barki jej drugiego męża, pochodzącego ze Stawiszyna młodego mistrza piekarskiego Moritza Tauska. Później, jeszcze za życia Rozalii, dokładnie w listopadzie 1877 roku, dom i zlokalizowana na jego tyłach piekarnia, przeszły na własność jej syna z pierwszego małżeństwa, Eliasa Saloschina. Jak się okazało był on ostatnim męskim potomkiem z tej rodziny kierującym dziedziczoną od kilku już pokoleń piekarnią.

Piekarnia macy 3

Zachowany do dzisiaj budynek dawnej piekarni macy w Lesznie

Po jego śmierci w 1892 roku dom odziedziczyła jego druga żona, Sophie z domu Seldis. Po wyjeździe do Głogowa w 1899 roku odsprzedała ona dom i piekarnię młodszej siostrze swojego zmarłego męża, Karolinie. Żonie wspomnianego już, a pochodzącego z Żerkowa, mistrza piekarskiego Marcusa Heppnera. W rękach Heppnerów posesja pozostawała do 1922/1923 r., tj. do śmierci ostatniego jej żydowskiego właściciela. Syn Markusa Isidor, już w 1921 r. wyprowadził się z rodziną do Wrocławia. Po śmierci ojca sprzedał, tak jak wcześniej uczynili to niemal wszyscy emigrujący z Leszna żydowscy mieszkańcy, cały odziedziczony majątek. Aktem tym zamknął ostatecznie trwającą przez blisko 200 lat rodzinną tradycję. Leszczyńska piekarnia macy, przez długie dziesięciolecia stanowiąca jeden z symboli żydowskiej obecności w mieście, na zawsze przeszła do historii.

 

Artykuł został opublikowany w Informatorze kulturalnym i turystycznym południowo-zachodniej Wielkopolski, 3/2002, s. 26-27. Wersja poprawiona.

Dziękuję Dariuszowi Czwojdrakowi za udostępnienie tekstu portalowi Chaim/Życie.

Budynek dawnej piekarni macy przy ul. Łaziebnej w okresie międzywojennym. Fotografie ze zbiorów Dariusza Czwojdraka

Projekt
CHAIM/ŻYCIE

ANDRZEJ NIZIOŁEK
Fundacja Tu Żyli Żydzi, Poznań


Zrealizowano w ramach programu stypendialnego Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego – Kultura w sieci.

CHAIM/ŻYCIE - portal o kulturze, Żydach, artystach i Wielkopolsce, to projekt edukacji i animacji kultury w Poznaniu i Wielkopolsce rozpoczęty dzięki stypendium Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Poszukujemy, gromadzimy i prezentujemy na niej trzy rodzaje materiałów:

* Dzieła twórców kultury odnoszące się do kultury żydowskiej i obecności Żydów w Poznaniu i Wielkopolsce.

* Materiały nt. kultury i historii Żydów wielkopolskich – jako mało znanego dziedzictwa kulturowego regionu.

* Informacje o działaniach lokalnych społeczników, organizacji, instytucji zajmujących się w Wielkopolsce upamiętnieniem Żydów w swoich miejscowościach oraz informacje o tychże działaczach i organizacjach.

Kontakt

  • Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.



© 2020 Fundacja Tu Żyli Żydzi. Strony Trojka Design.