logo l

Poznańscy misjonarze Żydów. Szkoła misyjna w Osiecznej

Dariusz Czwojdrak

Około 10 rano dotarliśmy do małej, cichej miejscowości z placem zieleni pośrodku – pisali 22 października 1839 roku wizytatorzy Towarzystwa dla Krzewienia Chrześcijaństwa wśród Żydów. W tamtejszej szkole spotkaliśmy 38 dzieci, z czego tylko 15 to były dziewczęta, wszyscy bardzo ubodzy, ale mający szczere żydowskie oblicza. 


Pierwsze próby zorganizowania przez niemieckich ewangelików misji wśród Żydów podjęto w XVIII wieku. Były one dziełem pietystów, którzy w 1728 roku utworzyli przy ośrodku w Halle słynne Institutum Judaicum et Muhammedicum[1]. Kształceni tam misjonarze docierali również do Polski (m.in. w okolice Leszna), jednak efekty ich działalności były niewielkie, a liczba konwersji znikoma. Ortodoksyjne nastawienie polskich Żydów, ale także brak wsparcia ze strony środowisk ewangelickich, zniechęciły do pracy wielu spośród młodych kaznodziejów. Sytuacja Instytutu znacząco pogorszyła się po 1740 roku, po objęciu tronu pruskiego przez Fryderyka II, nieprzychylnego „ewangelickim jezuitom”. Ostateczna likwidacja placówki w Halle nastąpiła w 1792 roku.[2] Wypracowany przez nią program wykorzystano ponownie kilkadziesiąt lat później, powołując berlińskie towarzystwo misyjne Geselleschaft zur Beförderung des Christentums unter den Juden (Towarzystwo dla Krzewienia Chrześcijaństwa wśród Żydów).

Odrodzona w 1822 roku misja czerpała z doświaczeń i tradycji Institutum Judaicum, jednak bezpośrednim wzorcem dla podjętych działań było utworzone w Londynie w 1809 roku Society from Promoting Christianity among the Jews. Powstała w Berlinie instytucja była odpowiedzią na działalność anglikańskich zwoleników neopietyzmu i za główny cel postawiła sobie propagowanie chrześcijaństwa wśród Izraelitów, m.in. przez rozdawnictwo Pisma Świętego, wykłady, specjalne nabożeństwa oraz dyskusje.

Szkoły misyjne w Wielkopolsce

Na terenie Wielkopolski działalność misji skupiła się wokół oddziału poznańskiego (od 1822 roku), który stopniowo objął swoim zasięgiem całe Wielkie Księstwo Poznańskie, a także Pomorze i Śląsk. Pierwsza filia wielkopolskiego oddziału powstała w Wschowie w 1834 roku. Bardzo intensywne działania misyjne podjęto również w Inowrocławiu i Kępnie. Niestety, podobnie jak miało to miejsce w XVIII wieku, liczba konwersji była stosunkowo niewielka, a zainteresowanie działalnością misji bardzo ograniczone. Upewniło to organizatorów w przekonaniu, że szkoły misyjne będą najbardziej dogodną formą nawiązywania kontaktów z ludnością żydowską, zarówno z młodzieżą, jak i jej rodzicami[3].

Początkowo działalność Towarzystwa ograniczała się do pomocy finansowej dla żydowskich uczniów, którzy uczęszczali do szkół chrześcijańskich i nie byli w stanie opłacić czynszu, ani zakupić podręczników. Następnie, w kilkunastu miejscowościach, zorganizowano bezpłatne szkoły dla żydowskich dzieci, tzw. Freischulen[4]. Szkoły zaczęto tworzyć już w latach 20. XIX wieku, najpierw w Poznaniu (1826), następnie w Margoninie, Szlichtyngowej, Inowrocławiu, Osiecznej, Piaskach Wlkp., Wolsztynie, Rogoźnie, Kępnie, Jutrosinie, Kcyni (osobno dla chłopców i dziewcząt), Babimoście, Szamocinie i Obornikach Wlkp. W 1851 roku działało 13 takich placówek. W 1853 r. było ich 12, ale z każdym rokiem, w wyniku nasilającej się emigracji Żydów, liczba uczniów wyraźnie się zmniejszała. Wypada podkreślić, że przynajmniej połowę, a pierwotnie nawet większość, uczących się stanowiły dziewczęta. Wynikało to z faktu, że kształceniu dziewcząt poświęcano w ówczesnych gminach żydowskich mniej uwagi. Posyłanie ich do szkół chrześcijańskich nie spotykało się z takim oporem, jak w przypadku chłopców, kształconych i wychowywanych w oparciu o tradycyjne wzorce[5].

Osieczna Stempel Towarzystwa

Stempel Geselleschaft zur Beförderung des Christentums unter den Juden

Powstanie i utrzymywanie szkół misyjnych w Wielkopolsce było możliwe przede wszystkim dzięki wsparciu i dotacjom ze strony bliźniaczych, w stosunku do Poznańskiego Towarzystwa Wspierania Misji wśród Żydów, towarzystw angielskiego i szkockiego. One też z reguły kierowały do finansowanych i utrzymywanych przez siebie placówek własnych nauczycieli. Przynajmniej w kilku przypadkach byli to nawróceni Żydzi, którzy w działalności misyjnej widzieli jedyną możliwość przekazania swoim współbraciom chrześcijańskich idei.

Jak małe szkockie szkółki

Szkołę misyjną w Osiecznej założono w 1829 roku. Posiadała osobny budynek, w którym naukę pobierało początkowo do 45 uczniów. Przez cały okres działalności obsługiwało ją  tylko trzech nauczycieli[6]. Dzięki opublikowanym w XIX wieku sprawozdaniom i wizytacjom można  zorientować się w sytuacji placówki i poznać problemy, jakie wiązały się z jej organizacją i funkcjonowaniem.

Według raportu z 21 października 1839 roku wizytatorzy, po opuszczenia wieczorem Poznania, udali się wraz z misjonarzem Robertem Bellsonem do Osiecznej. Następnego dnia około 10 rano dotarliśmy do małej, cichej miejscowości z placem zieleni pośrodku. W tamtejszej szkole spotkaliśmy 38 dzieci, z czego tylko 15 to były dziewczęta, wszyscy bardzo ubodzy, ale mający szczere żydowskie oblicza. Ponieważ nie było innych możliwości edukacji, niemiecki rząd nakazał uczęszczanie żydowskim dzieciom do szkoły misyjnej. Miał tego dopilnować miejscowy burmistrz. Nauczycielem był młody, zdolny mężczyzna, a kiedy weszliśmy do klasy, dzieci czytały z niemieckich Biblii historię Józefa. Następnie słyszeliśmy jak preceptor odpytywał je z historii biblijnej, gramatyki, historii naturalnej i wszystkie odpowiedzi były poprawne. Na końcu słodko odśpiewali 3 hymny Lutra, podczas gdy nauczyciel grał na skrzypcach. Całość przypominała małe szkockie szkółki prowadzone przy parafiach, tylko śpiew był piękniejszy.[7]

Misja w Poznańskiem poświęcała wiele uwagi nadzorowaniu szkół  prowadzonych przez Towarzystwo. W 1848 roku do 8 placówek w Wielkim Księstwie Poznańskim uczęszczało ponad 400 dzieci. Roczny koszt utrzymania szkół wahał się w granicach 300 funtów. Poza przedmiotami ogólnymi uczono w nich także podstaw wiary chrześcijańskiej. Uczniowie otrzymywali bezpłatne podręczniki lub możliwość ich wypożyczenia na czas trwania edukacji. Udział w zajęciach był dobrowolny[8].

W 1848 roku do szkoły w Osiecznej uczęszczało od 57 do 61 dzieci (chłopców i dziewcząt). Z powodu wyjątkowego ubóstwa tamtejszej ludności żydowskiej frekwencja uczniów w lipcu tego roku było bardzo niska. Jak sprawozdaje ówczesny nauczyciel: Było to wynikiem posyłania dzieci biednych Żydów na pola, w celu zbierania kłosów [zbóż][9]. W sierpniu sytuacja się poprawiła, jednak uczniowie niewiele na tym skorzystali, ponieważ z powodu przerw w nauce tracili zapał, co miało także miejsce po każdym z żydowskich świąt. Nauczyciel pisał, że musiał wkładać wiele wysiłku w ponowną organizację dyscypliny i porządku w klasie. Kolejny problem wynikał z faktu, że uczniowie nie lubili uczyć się niektórych przedmiotów. Jeszcze bardziej nie lubili religii. Jak czytamy w sprawozdaniu: Musiałem przerwać nauczanie o Mesjaszu, ponieważ uczniowie się sprzeciwiali, a rodzice patrzyli na mnie bardzo nieprzychylnie.[10]

Protesty szocheta i bieda Żydów

Kolejne informacje dotyczące szkoły pochodzą z października 1848 roku.  Nauczyciel, jak sam zaznaczył, mógł zrobić już więcej, chociaż nakazano mu ostrożność z powodu miejscowego rzezaka (szocheta), fanatyka i fundamentalisty[11]. W tym miesiącu przyszedł dwa razy do szkoły, kiedy uczyłem religii. Za drugim razem mówiłem o niedoli człowieka, który jest związany grzechem i nie ma możliwości wydostania się z tego zniewolenia samemu. Po wykładzie oświadczył, że byłoby lepiej, gdyby to on uczył dzieci religii. Stwierdził, że jeśli uzyskałby pozwolenie, mógłby robić to codziennie w naszej szkole. Na takie stwierdzenie odpowiedziałem, że Komitet w Poznaniu nie pozwoli na podobne rozwiązanie, ale jeśli pragnie, mogłoby się tak stać jedynie, gdybym nauczał niezgodnie z Pismem Świętym. Zaprosiłem go do przyjścia do mnie po zajęciach i do przyjacielskiej rozmowy na tematy religijne. Do tej pory jeszcze nie dotarł do mnie i wątpię by przyszedł[12].

W swoim raporcie z grudnia 1848 r. nauczyciel stwierdził, […] że miał przyjemność uczyć na temat zbawienia przez ostatnie dwa miesiące bez jakichkolwiek przeszkód. Uczniowie byli skupieni i zadowoleni. Niestety, dorośli Żydzi w Osiecznej stają się coraz bardziej obojętni na zbawczą prawdę. To, co w innych miejscowościach buduje wzrost zamożności, tu rodzi ograniczenia spowodowane ubóstwem[13].

Według raportu szkolnego z 1849 roku, w lutym do wszystkich szkół misyjnych w Wielkopolsce uczęszczało 541 uczniów, o jedną osobę więcej niż w roku poprzednim. Uznaje się, że mogłoby być ich jeszcze więcej, gdyby nie brak funduszy i likwidacja szkoły w Szamocinie. W 8 placówkach, dzięki hojności angielskich i szkockich fundatorów, uczyło się 434 uczniów, a w kolejnych dwóch 107 (w sumę 541). Szkoły mieściły się w następujących miejscowościach: Poznań – 54 uczniów, Margonin – 32, Osieczna – 56, Szlichtyngowa – 14, Inowrocław – 68, Kępno I – 65, Kępno II – 77, Rogoźno – 68. Szkoła w Poznaniu osiągnęła wzrost o 8 osób, w Szlichtyngowej o 7, w Rogoźnie o 20, w Kępnie o 12 (razem). W Margoninie odnotowano spadek o 1, a w Osiecznej o 5 osób. Do jednej z wymienionych szkół uczęszczały tylko dziewczęta. Placówki w Poznaniu, Osiecznej oraz Kępnie II miały więcej chłopców niż dziewcząt. Jak już wyżej zaznaczono, Żydzi obawiali się posyłania chłopców do chrześcijańskich szkół. Tylko w Osiecznej nie mieli wyboru i musieli korzystać z oferty misjonarzy[14].

Uczęszczanie dzieci do szkoły w Osiecznej nie było regularne. Częściowo wynikało to z braku przekonania rodziców o potrzebie edukacji, ale także z powodu ogromnego ubóstwa mieszkających tam żydowskich rodzin. Jak można wnosić z licznych raportów, w żadnej z miejscowości, w których istniały szkoły misyjne, nie było takiej biedy, jak w Osiecznej. Biednych i niezamożnych spotykano wszędzie, ale tam niemal wszyscy Żydzi zaliczali się do grupy najuboższych i dlatego zamiast do szkoły, często wysyłali dzieci do okolicznych miejscowości po żywność[15].

Jak usunąć nauczyciela i zlikwidować szkołę?

Kolejnych informacji o sytuacji placówki dostarcza wizytacja z 18 czerwca 1856 roku. William Ayerst podał, że w drodze do Osiecznej towarzyszył mu działający na pograniczu śląsko-wielkopolskim misjonarz Johann Heinrich Graf, który pragnąc zobaczyć szkołę dołączył do niego w Lesznie[16]. Obaj byli bardzo zadowoleni z postępów dzieci w zdobywaniu wiedzy biblijnej i utrzymywanej dyscypliny. Stwierdzili, że uczniowie posiadają szeroką znajomość Starego i Nowego Testamentu. Misyjny charakter szkoły sprawiał, że w programie nauczania kładziono duży nacisk na ewangelizację i przekazywanie informacji o Jezusie, Mesjaszu Odkupicielu, który jako posłaniec przymierza (Człowiek-Bóg), uwalnia ludzi z więzów grzechu[17]. 

Do szkoły misyjnej uczęszczały wszystkie żydowskie dzieci z Osiecznej z jednym wyjątkiem. Córka zamożnego żydowskiego kupca na życzenie ojca chodziła do miejscowej szkoły luterańskiej. Według danych przekazanych przez Ayersta, szkoła liczyła 25 uczniów, ale bywało, że ich liczba sięgała nawet 60. Z powodu tyfusu, na który zapadła żona nauczyciela, wielu rodziców zrezygnowało z edukacji dzieci. Niestety, nieregularne uczęszczanie na zajęcia przekładało się na trudności w realizacji programu, na rozwój uczniów i ich postępy w nauce. Jak podkreślał wizytator, dzieci w większości czytają i mówią poprawnie, ale ich pisownia pozostawia wiele do życzenia. Także wiedza z arytmetyki jest ograniczona[18]. Nauczyciel wkładał wiele wysiłku i starań, aby dzieci mogły czynić postępy w czytaniu i rozumieniu Biblii, ale napotykał na trudności ze strony rodziców i opiekunów.

Ayerst podkreślił w swoim sprawozdaniu, że część osieckich Żydów dążyła do zamknięcia szkoły, podejmując różne kroki prowadzące do jej  likwidacji. Składano skargi do władz, posłużono się intrygą, a nawet prowokowano napięcia w nadziei, że doprowadzi to do usunięcia nauczyciela kierującego misją. W dłuższej perspektywie mogłoby się to zakończyć likwidacją placówki i zakończeniem bezpłatnej edukacji żydowskich dzieci i młodzieży[19].

Prowadzący do zbawienia ich dusz

Według sprawozdania z sierpnia 1864 roku nauczyciel szkoły misyjnej w Osiecznej uczył w tak prosty sposób podstaw chrześcijaństwa, że dzieci były w stanie korzystać z bożych błogosławieństw prowadzących do zbawienia ich dusz. Dzień rozpoczynano od wspólnej modlitwy z uczniami. Następnie jedno ze starszych dzieci czytało psalm. Podczas wizytacji najmłodsza dziewczynka poprosiła, aby pozwolono jej powtórzyć dowolnie wybrany tekst i nauczyciel podał jej dwie strofy z bożonarodzeniowych hymnów, które po przetłumaczeniu z jidysz brzmią następująco:

Święty Zbawco, Drogi Boży Synu,

Który przyszedłeś by zbawić każdego z maluczkich;

Byśmy mogli w czystych i białych szatach

Chodzić jako dzieci światłości;

 

Spójrz na mnie w dół, na twe małe dziecko,

By moje serce, skażone przez grzech,

Mogło być oczyszczone Twą drogocenną krwią;

I stać się świątynią  Ducha Świętego.

To wzruszające, że małe żydowskie dziecko wybrało pieśń o Jezusie Zbawcy, jako swoją ulubioną[20].

Szkoła w Osiecznej działała do końca lat 60. XIX wieku. Zamknięto ją na początku 1870 roku z powodu bardzo słabej frekwencji.

Ostatnią czynną szkołą misyjną w Prowincji Poznańskiej była placówka w Piaskach Wlkp., zlikwidowana w 1874 roku[21].      

 

Artykuł ukazał się w „Zeszytach Osieckich” 2014, z. 22, s. 35-40 (wersja poprawiona)

Dziękujemy Dariuszowi Czwojdrakowi za udostępnienie artykułu do publikacji na Chaim/Życie

PRZYPISY

[1] Pietyzm, jako wewnętrzny ruch w łonie niemieckiego luteranizmu, rozwinął się w drugiej połowie XVII w. za sprawą teologa Philippa Jacoba Spenera. Pietyści kładli nacisk na rozbudzanie uczuć religijnych poprzez modlitwę i czytanie Biblii oraz działalność dobroczynną. Ich zadaniem było krzewienie idei pierwotnego Kościoła, pobożności i edukacji warstw najuboższych. Idee pietystycznej odnowy Kościoła rozwinął Hermann August Francke, który w 1692 r. założył ośrodek w Halle. Jedną z wielu form działalności tej placówki była  ewangelizacja wśród Żydów.

[2] T. Wotschke, Das Evangelium unter dem Kreutz im Lande Posen, Posen 1917, s. 151-152; O. Kiec, Protestantyzm w Poznańskiem 1815-1918, Warszawa 2001, s. 338. Misje pietystyczne wśród polskich Żydów szczegółowo przedstawione zostały w opracowaniu Jana Doktóra, W poszukiwaniu żydowskich kryptochrześcijan. Dzienniki ewangelickich misjonarzy z ich wędrówek po Rzeczypospolitej w latach 1730-1747, Warszawa 1999.

[3] D. Czwojdrak, Ewangelickie szkoły dla Żydów [w:] Informator Kulturalny i Turystyczny Południowo-Zachodniej Wielkopolski, 2002, nr 5, s. 25.

[4] S. Kemlein, Żydzi w Wielkim Księstwie Poznańskim 1815-1848, Poznań 1901, s. 97-98.

[5] D. Czwojdrak, op. cit., s. 25.

[6] F. Just, Um Pinne. Ein Kapitel aus der Geschichte des Pietismus nach den Befreiungskriegen, Poznań 1927,
s. 44.

[7] Narrative of a Mission of Inquiry to the Jews from the Church of Scotland in 1839, Edinburgh 1845, s. 493-494. Następnie przyjechaliśmy do Leszna, liczącego 10000 mieszkańców, z których 4000 to Żydzi. To tutaj żyła Emma z Leszna, której wspomnienie jest tu nadal obecne. Żydzi w Lesznie znani z ortodoksyjnej postawy i zaangażowania w obronę judaizmu. Misjonarze, którzy odwiedzali Leszno i dyskutowali z uczonymi Żydami nie mieli możliwości zwiastowania ewangelii szerszym kręgom tamtejszej społeczności. Powodem była postawa rabinów oraz ewangelickiego pastora, który jako racjonalista, sprzeciwiał się naszej działalności. Za pomoc w tłumaczeniu tekstów z jęz. angielskiego dziękuję dr. Bartłomiejowi Kopaczyńskiemu.

[8] W. Ayerst, The Jews of the Nineteenth Century, London 1848, s. 404. Szkoły działały w Poznaniu, Margoninie, Szlichtyngowej, Inowrocławiu, Osiecznej, Kępnie, Rogoźnie i Szamocinie.

[9] Missionary Intelligence [w:] Jewish Intelligence, and Monthly Account of the Proceedings of the London Society for Promoting Christinity Amongst the Jews, T. XIV, London 1848, s. 126.

[10] Ibidem, s. 126.

[11] Prawdopodobnie chodzi o kantora i rzezaka rytualnego Gabriela Hirscha Lewina, ucznia sławnego cadyka z Grodziska Wielkopolskiego, Elijahu Gutmachera. Zob. D. Czwojdrak, Rabini, kantorzy i żydowscy nauczyciele w Osiecznej [w:] „Zeszyty Osieckie” 2007, z. 15, s. 13.

[12] Missionary Intelligence, op.cit., s. 126.

[13] Ibidem, s. 126.

[14] Posen. Report of the Schools [w:] Jewish Intelligence, and Monthly Account of the Proceedings of the London Society for Promoting Christinity Amongst the Jews, T. XV, London 1849, s. 53. Wyjątek stanowiła placówka w Kępnie, gdzie czynnych było kilka szkół. Jedną z nich prowadziła żydowska gmina wyznaniowa zatrudniająca 4 nauczycieli, zatwierdzonych przez pruskie władze. Mimo to wielu kępińskich Żydów wolało, aby ich synowie uczęszczali do oferującej znacznie wyższy poziom nauczania szkoły misyjnej. 

[15] Ibidem, s. 53.

[16] W. Ayerst, Missionary Intelligence, The Jewish Mission in Prussia in 1856 [w:] Jewish Intelligence, and Monthly Account of the Proceedings of the London Society for Promoting Christinity Amongst the Jews, Vol. XXII, London 1856, s. 321.

[17] Ibidem, s. 321.

[18] Ibidem, s. 321.

[19] Ibidem, s. 321-322.

[20] The Children's Jewish Advocate. New Series, Vol. X, London 1864, s. 171-172.

[21] D. Czwojdrak, Z dziejów ludności żydowskiej w południowo-zachodniej Wielkopolsce, Grabonóg 2004,
s. 87, 88.

Kościół Św. Trójcy w Osiecznej, pocztówka. Źródło fotopolska.eu

Projekt
CHAIM/ŻYCIE

Fundacja Tu Żyli Żydzi, Poznań


Stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego – Kultura w sieci, realizowane w 2020 r. przez Andrzeja Niziołka

CHAIM/ŻYCIE - portal o kulturze, Żydach, artystach i Wielkopolsce, to projekt edukacji i animacji kultury w Poznaniu i Wielkopolsce. Poszukujemy, gromadzimy i prezentujemy na niej trzy rodzaje materiałów:

* Dzieła twórców kultury odnoszące się do kultury żydowskiej i obecności Żydów w Poznaniu i Wielkopolsce.

* Materiały nt. kultury i historii Żydów wielkopolskich – jako mało znanego dziedzictwa kulturowego regionu.

* Informacje o działaniach lokalnych społeczników, organizacji, instytucji zajmujących się w Wielkopolsce upamiętnieniem Żydów w swoich miejscowościach oraz informacje o tychże działaczach i organizacjach.

Kontakt

  • Andrzej Niziołek

  • Hana Lasman

  • Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.


Projekt finansowany jako zadanie publiczne Województwa Wielkopolskiego w dziedzinie kultury w 2021 i 2025 r.

© 2020 Fundacja Tu Żyli Żydzi. Strony Trojka Design.