logo l

Trzy Gwiazdy Dawida strącone - zbezczeszczenie poznańskiej synagogi

Chaim/Życie

Dzień 4 kwietnia 1940 roku, kiedy z kopuł Nowej Synagogi zrzucono Gwiazdy Dawida, Niemcy przekształcieli w Poznaniu w z rozmachem urządzone święto nazistowskiej propagandy. Dziś, po 80 latach od tamtego czasu, synagoga wciąż pozostaje zbezczeszczona, co oznacza, że Poznań nadal boryka się ze skutkami tamtego czynu. Publikujemy dwa artykuły z hitlerowskiej prasy, które opisują, jak to się odbyło - odsłaniając zarazem nienawistny mechanizm tej propagandy.


Zamieszczone poniżej tłumaczenia artykułów z wydawanego podczas wojny w Poznaniu niemieckiego organu NSDAP - Ostdeutscher Beobachter[1], to z pewnością materiał odmienny od wszystkich wcześniej publikowanych na łamach Chaim/Życie. Tym razem to nie troskliwie podniesione i oczyszczone, a następnie pieczołowicie oprawione okruchy przeszłości, ale przykłady bezpardonowej nazistowskiej propagandy, która z brutalną precyzją relacjonuje wydarzenia, w trakcie których budynek poznańskiej Nowej Synagogi zostaje ogołocony z trzech Gwiazd Dawida, a następnie planuje się i rozpoczyna jego adaptację do funkcji pływalni. Bezwzględny i patetyczny język tekstów kontrastuje z opisywanymi wydarzeniami.

Pierwsze z nich, zrelacjonowane w artykule z 4 kwietnia 1940 roku, zostało przez okupanta skrupulatnie zaplanowane i połączone z przemarszem niemieckich oddziałów ulicami miasta. Podobne propagandowe ceremonie były w okupowanym Poznaniu niemalże codziennością – o pierwszej z nich Posener Tageblatt donosił już 10 września 1939 roku, szczególnie intensywne były one w latach 1939-1941, a ostatnia odbyła się 6 listopada 1944 roku. Dodatkowym elementem opisanym w poniższej relacji była niemiecka narodowa zbiórka metalu – zasilona materiałem pozyskanym z budynku żydowskiego domu modlitwy – która miała zgromadzić rezerwy surowcowe na potrzeby przemysłu zbrojeniowego.

Spektakl musiał mieć swojego widza. Była nim oczywiście niemiecka ludność cywilna miasta. Manipulowana i indoktrynowana miała zostać nasycona „właściwym stosunkiem” do społeczności żydowskiej i wszelkich śladów jej obecności, a przy okazji pouczona o skali i sposobie, w jakich powinna wziąć odpowiedzialność za skuteczność kolejnych etapów podboju Europy.

Artykuł pozwala prześledzić, niemalże kadr po kadrze, jak przebiegał akt profanacji żydowskiego domu modlitwy. I to chyba główny powód, dla którego warto go przytoczyć. Zawiera też unikalne zdjęcie, na którym uchwycono moment zrywania z kopuły synagogi największej, dwumetrowej, miedzianej Gwiazdy Dawida.

Zaledwie pięć dni po usunięciu z budynku Nowej Synagogi żydowskich symboli, Ostdeutscher Beobachter donosił o planach przekształcenia budynku w pływalnię. To temat drugiego z załączonych artykułów, z 9 kwietnia 1940 roku. W kolejnym etapie dom modlitwy miał zostać odarty z wszystkich elementów architektonicznych przypominających o jego pierwotnym, sakralnym przeznaczeniu. Miejsce kultu religijnego miało stać się miejscem nazistowskiego kultu tężyzny fizycznej  – elementu niezwykle istotnego w ideologii III Rzeszy.

Tekst jest mieszanką pogardliwych sformułowań użytych w odniesieniu do samego budynku i jego otoczenia oraz – jakby niekonsekwentnie, a przecież cynicznie – tych, które afirmowały jego walory architektoniczne, pozwalające przekształcić synagogę  w nowoczesny obiekt sportowy.

Oceny planów przebudowy, w ślad za sztabem nie wymienionych z nazwiska fachowców, dokonuje sam Gauleiter[2] Arthur Greiser –  jak się okazuje, także znawca sztuki budowlanej – oferujący moralne i finansowe wsparcie dla przedsięwzięcia. Tekst wyraźnie eksponuje jego postać, jak również chwali wkład nowych władz  miasta w podnoszenie jakości życia jego mieszkańców…

Renata Kuśnierczak

 

Poznańska gwiazda Dawida pomoże pokonać Anglię!

Ostdeutscher Beobachter, nr 94 z 04.04.1940, s. 5.

 synagoga gwiazda Dawida

Podpisy pod zdjęciami: 1) Poznańska SA maszeruje na rzecz niemieckiej narodowej zbiórki metalu (ul. Św.Marcin). 2) Gwiazda Dawida już chwieje się pod silnymi pociągnięciami członków Technische Nothilfe. Jeszcze jedno szarpnięcie i na zawsze zniknie z poznańskiego pejzażu

Spektakularny marsz propagandowy NSDAP w związku z narodową zbiórką metalu

Akcja narodowej zbiórki metalu przez społeczeństwo niemieckie spotkała się z szerokim odzewem. Została ona połączona z imponującym marszem propagandowym ulicami stolicy prowincji, w którym uczestniczyły wszystkie partyjne formacje. Przed marszem symbolicznie usunięto metalowe Gwiazdy Dawida z budynku dawnej żydowskiej synagogi, aby zasiliły wielkie narodowe zapasy metalu, które udaremnią każdą angielską próbę blokady.

Z pieśnią bojową na ustach

Już na długo przed zaplanowaną [godziną – przyp. tłum.] usunięcia na zawsze z przestrzeni miasta symboli żydowskich intruzów, którzy także w Polsce wiedli przez długi czas swoje pasożytnicze życie, poszczególne formacje maszerowały z pieśnią bojową na ustach przez ulice miasta na swoje miejsca zbiórek. W międzyczasie oddziały Technische Nothilfe[3] czyniły ostatnie przygotowania do usunięcia Gwiazd Dawida. Do każdej z trzech gwiazd, których minuty były już policzone, pociągnięto długie liny.

Krótko przed godziną 18.00 w zwartym szyku oddziały wkroczyły i ustawiły się przed dawną świątynią. Rozległy Fischmarkt[4] pozwalał objąć wzrokiem niemiecką potęgę i siłę wyrażoną przez liczne kolumny poznańskich jednostek, które mają mocne postanowienie także tutaj, w Kraju Warty, żelazną miotłą wymieść wszystkich obcych i szkodników.

Wmaszerowujące formacje zostały zaprezentowane przybyłemu w międzyczasie Kreisleiterowi[5] Steinhausowi. Następnie członkowie Technische Nothilfe przystąpili do pracy.

Trzy Gwiazdy Dawida strącone

Najpierw, na dany sygnał, jak rażone piorunem runęły z wież [synagogi – przyp. tłum.] obydwie żelazne gwiazdy.  W tym czasie orkiestra Poznańskiego 109 Pułku SS  grała  Das Englandlied[6], która rozbrzmiała gromko i szybko zaczęła krążyć z ust do ust. Potem przyszła kolej na prawie dwumetrową gwiazdę z kopuły. Zasyczał palnik i gorący słup ognia przegryzł się szybko przez podstawę gwiazdy, która zaczęła się chwiać. Kilka silnych szarpnięć długą liną wystarczyło, aby przechyliła się do przodu i z łoskotem spadła z dachu, stając się mile widzianym datkiem na rzecz rezerwy metalu narodu niemieckiego…, bo [przyznać trzeba – przyp. tłum.], że była to dobra blacha miedziana! W kolejnych tygodniach i miesiącach cały nieładny budynek zniknie z pejzażu miasta, a całkowicie przebudowany przez władze [Poznania – przyp. tłum] – zmieni się w pływalnię, która będzie służyć rozrywce i wypoczynkowi poznaniaków.

Na czele: orkiestra Poznańskiego Pułku SS 

W międzyczasie poszczególne oddziały sformowały długi pochód z orkiestrą Poznańskiego Pułku SS  na czele i rozpoczęły propagandowy marsz ulicami Poznania. Zaraz za orkiestrą kroczyła SA[7], która w Kraju Warty nosi błękitne wyłogi i takie same opaski na czapkach. Po nich postępował NSKK[8], następnie NSFK[9] oraz chłopcy i dziewczęta z Hitlerjugend. Marsz zamykali członkowie SS, którzy maszerowali ulicami w nienagannym szyku.

W Dzielnicy Zamkowej, w tym samym miejscu, które wkrótce ponownie prawowicie zajmie pomnik Bismarcka[10], miało miejsce uroczyste zakończenie jednego z pierwszych większych partyjnych marszów propagandowych w Poznaniu.

Wszystkie formacje stały w szyku o formie dużego kwadratu, gdy Kreisleiter wzniósł na cześć Führera gest Sieg-Heil  i gdy w wieczorne niebo uniosły się narodowe pieśni.

Wymarsz oddziałów skłaniał mieszkańców Poznania – podobnie jak podczas całego marszu – do wyglądania przez okna. Jednocześnie napominano ich, by ponownie przejrzeli wszystkie zakamarki i skrzynie w poszukiwaniu zbędnych sprzętów i naczyń, których w żadnym wypadku nie powinno zabraknąć podczas zbiórki [przeprowadzanej – przyp. tłum.] z okazji urodzin Führera.

 

Poznański kryty basen już w budowie

Ostdeutscher Beobachter, nr 99, 09.04.1940, s. 5.

synagoga 9 kwietnia 1940

Podpisy pod zdjęciami: 1) 100 000 marek miało kosztować samo tylko wyburzenie tej dawnej żydowskiej świątyni; ta trudna do zaakceptowania suma pozwoli w pełni zaadaptować synagogę do nowej funkcji. 2) Tak będzie wyglądała kryta pływalnia stołecznego miasta Poznań – wcześniejszego przeznaczenia czerwonych murów przy Fischmarkt doprawdy nic nie będzie już przypominać.

Przebudowa dawnej synagogi - basen o długości 25 metrów

Jak wiadomo, dawna synagoga na Fischmarkt zostanie przekształcona w kryty basen. Prace właśnie ruszyły. Podczas gdy w całej Rzeszy nawet małe i średnie miasta – zarówno w latach kryzysu, a szczególnie po [jego zakończeniu – przyp. tłum.] – starały się wybudować u siebie krytą pływalnię, władze Poznania, który w styczniu 1939 roku liczył 272 tys. mieszkańców, nie uważały za konieczne stworzyć w nim taką instytucję. Nie wymaga podkreślenia, że mieszkańcy 300-tysięcznego miasta mają niezaprzeczalne prawo do krytego basenu. Jeśli obecnie zarząd stolicy potwierdzi to prawo, stanie się to za pełnym poparciem Gauleitera Greisera.

Wiele planów w związku z pływalnią

Gdy wraz z przejściem zarządu [w mieście w ręce – przyp. tłum] niemieckie pojawiło się pytanie, co ma stać się z żydowską synagogą przy Fischmarkt, początkowo podjęto decyzję, aby mury tego niesamowicie solidnie wzniesionego budynku rozebrać przy użyciu kilofów. Po dokładniejszym zbadaniu planów rozbiórki – która zresztą była oczywista, gdyż dla synagogi, nawet byłej, w żadnym razie nie ma miejsca w stolicy – okazało się jednak, że wymagałaby ona nakładów rzędu 100 tys. marek. Doprowadziło to do kolejnych rozważań, w skutek których zaczęto brać pod uwagę [przekształcenie synagogi w – przyp. tłum.] halę sportową, magazyn, archiwum lub bibliotekę. Najlepszy pomysł przyszedł, jak to zwykle w ludzkim życiu bywa, na końcu: Stworzymy z niej pływalnię!

Pełne poparcie Gauleitera

Gdy pierwsze badania wykazały, że budynek bezsprzecznie nadaje się do tych celów, władze miasta natychmiast przystąpiły do urzeczywistnienia projektu. Ponieważ należało wyjaśnić jeszcze pewne kwestie, skontaktowano się z Gauleiterem Greiserem, który po sprawdzeniu planów zadeklarował natychmiast swoje szczególne wsparcie, obiecując jednocześnie, że kwestie finansowania [inwestycji – przyp. tłum.] i dostawy materiałów budowlanych będzie traktował jako priorytetowe. Tak więc wszystkie sprawy zostały w międzyczasie wyjaśnione w sposób korzystny dla miasta, które jest za to Gauleiterowi bardzo wdzięczne.

Jak to będzie wyglądało?

Pierwsza kryta pływalnia w stołecznym mieście[11] Poznaniu będzie nieprawdopodobnie dekoracyjnym budynkiem, który w niczym nie będzie przypominał swojego wcześniejszego przeznaczenia. Wielka kopuła dawnej synagogi zostanie całkowicie rozebrana i zastąpiona prostym zadaszeniem, na którym jako wykończenie stanie wieżyczkowa konstrukcja. Oczywiście istniejące jeszcze dzisiaj małe, okrągłe, należące do synagogi wieżyczki, całkowicie znikną, robiąc miejsce przejrzystym przybudówkom z wielkimi oknami. Także postać szczytu budynku będzie musiała poddać się uszczuplającym korektom, tak iż po ukończeniu budowli będzie ona raczej przypominała budynek teatru. Dziś widoczny jeszcze czerwony, ceglany mur nie będzie już dostrzegalny, ponieważ fasady i fronty zostaną otynkowane.

Basen o długości 25 m

Jak już krótko wspomniano, wnętrze nadaje się jak najlepiej do przekształcenia w pływalnię.  Możliwe jest urządzenie w niej basenu z torami o długości 25 m, przystosowanego do uprawiania sportu, co też zostanie zrealizowane. Wokół niecki basenu zostaną poprowadzone szerokie przejścia. Nie tylko wysokie okna, ale również użyte do wyłożenia kolorowe płytki, pozwolą nadać temu wysokiemu wnętrzu, które spełnia wszelkie współczesne wymagania, niesamowicie jasny i przyjemny wygląd.

W szczegółach projekt pierwszej poznańskiej pływalni przedstawia się mniej więcej następująco: Przez obszerną poczekalnię, znajdującą się na parterze, przechodzi się do znajdujących się na piętrze szatni, naturalnie urządzonych oddzielnie dla kobiet i mężczyzn. Po przebraniu się należy nieuchronnie przejść pomieszczenia z prysznicami – bez tego użytkowanie basenu jest niedopuszczalne, a także niemożliwe. Basen jako taki będzie posiadał również część dostępną dla osób nieumiejących pływać, która jednak ma zostać urządzona w ten sposób, by możliwe było używanie jej [także – przyp. tłum.] do celu zawodów sportowych.

Później druga pływalnia

O konieczności przekazania 300-tysięcznemu miastu Poznaniowi krytej pływalni nie trzeba przekonywać. Myślimy nie tylko o wzmocnieniu fizycznym naszej młodzieży, która wreszcie również jesienią i zimą będzie mogła odbywać obowiązkowe lekcje pływania; myślimy nie tylko o konieczności umożliwienia Wermachtowi w Poznaniu uprawiania sportów wodnych; więcej: taka pływalnia stanowić będzie ubogacenie w wymiarze wieloaspektowym. Jeśli przy tym dodamy, że w przyszłości ma zostać wybudowana [w mieście – przyp. tłum.] dwukrotnie większa kryta pływalnia, to już z tej krótkiej sugestii da się wywnioskować, jak wielką wagę przywiązuje się obecnie w Poznaniu do wspierania opieki zdrowotnej.

Przebudowa Fischmarkt

Monumentalnemu charakterowi krytej pływalni będzie odpowiadał także odpowiednio urbanistycznie przebudowany Fischmarkt. W przeprowadzeniu tej akcji dużą rolę będzie musiał odegrać kilof, usuwając najpierw znajdujące się tam najbrzydsze, rozwalające się i w większości pochodzące z czasów polskich „domy mieszkalne”.

Tak więc już dziś można powiedzieć, iż perspektywa stworzenia w Poznaniu krytej pływalni spotka się z entuzjastycznym oddźwiękiem wśród mieszkańców. Gdy zostanie ustanowiony pierwszy zakład sportów wodnych, gdy młodzi i starzy od rana do wieczora będę mieli możliwość pływania i zażywania kąpieli – ta urządzona przez specjalistów od pływania i w zgodzie z najnowocześniejszymi trendami budowla wywoła tak wielką falę wdzięczności, że nie da się jej wyrazić słowami.

Tłumaczenie Renata Kuśnierczak

 

Dziękuję Renacie Kuśnierczak za wyszukanie powyższych artykułów i przetłumaczenie ich z języka niemieckiego.

Oba publikowane powyżej teksty przynoszą ciekawe informacje pozwalające zobaczyć, w jakich okolicznościach rozpoczęło się bezczeszczenie Nowej Synagogi w Poznaniu. Mimo to przez moment zastanawiałem się, czy należy je publikować. Czy nie jest to jednak - przy wszystkich podanych objaśnieniach - podrzucanie do ognia pod nacjonalistycznymi i neofaszystowskimi ruchami, które dziś bezkarnie panoszą się w Polsce? A potem pomyślałem, ze współcześnie i tak mamy w Polsce (któryż to już raz!) do czynienia z nie znającą granic propagandą, więc powinniśmy uczyć się ją rozpoznawać i nazywać. A przytoczone wyżej dziennikarskie teksty czyste zło nazywają bardzo sprawnie i gładko wielkim dobrem! Jednym tchem wymieniają korzyści, jakie sprofanowanie i zniszczenie synagogi ma przynieść Poznaniowi. Tyle, że ta zasłona wzniosłych słów już zetlała i widzimy pod nią nagi szkielet propagandy. (an)

  

[1] Wcześniej, do 1 listopada 1939 roku, Posener Tageblatt; ten tytuł wydawca zachował po zmianie nazwy dla dodatku lokalnego gazety, stąd widzimy go również na załączonym zdjęciu oryginalnego tekstu. Ostatni nr Ostdeutscher Beobachter ukazał się 20.02.1945 roku.

[2] Gauleiter (niem.) –  naczelnik okręgu – stopień polityczny, nadawany przywódcy NSDAP w danym okręgu partyjnym (Gau).  Gauleiter miał duży zakres władzy i podlegał wyłącznie centralnym władzom partii.

[3] Technische Nothilfe (niem.) - niemieckie skoszarowane policyjne oddziały saperskie, działające w Republice Weimarskiej, III Rzeszy i w czasie okupacji niemieckiej w Polsce w Generalnym Gubernatorstwie.

[4] Chodzi o dzisiejszy  rejon łączący ul. Św. Wojciecha, Małe Garbary i ul. Wroniecką,który w czasach  pruskich zwany był Placem Wronieckim.

[5] Kreisleiter (niem.) - tytuł lidera partii nazistowskiej na terenie jednostki organizacyjnej NSDAP, będącej odpowiednikiem powiatu.

[6] Das Englandlied (niem) – popularna pieśń niemiecka (sł. Hermann Löns.– 1911, muz. Herms Niel - 1939); była nieoficjalnym marszem marynarki wojennej III Rzeszy (Kriersmarine).

[7] SA – Sturmabteilung, Die Sturmabteilungen der NSDAP (niem.) - Oddziały Szturmowe NSDAP;  utworzone w Republice Weimarskiej w 1920 roku bojówki do ochrony zgromadzeń partyjnych, a następnie oddziały masowej organizacji wojskowej Narodowosocjalistycznej Niemieckiej Partii Robotników (NSDAP).

[8] NSKK – Nationalsozialistisches Kraftfahrkorps (niem.) - Narodowosocjalistyczny Korpus Motorowy – organizacja paramilitarna podlegająca NSDAP, która działała na terenie Niemiec w latach 1931–1945.

[9] NSFK - Nationalsozialistisches Fliegerkorps (niem.) - Narodowosocjalistyczny Korpus Lotniczy – korpus paramilitarny NSDAP, założony w 1937 roku.

[10] Pomnik Bismarcka, postawiony w czasach pruskich na dzisiejszym placu Adama Mickiewicza, został zburzony w 1919 roku. W jego miejscu stanął Pomnik Najświętszego Serca Pana Jezusa – do którego budowy częściowo użyto materiału z pomnika Bismarcka – ten zburzony został z kolei przez Niemców w październiku 1939 roku. 

[11] Chodzi o Poznań jako stolicę regionu administracyjnego  Wartheland (niem.) – Okręgu Rzeszy Kraj Warty utworzonego 26 października 1939 roku.

Strony z niemieckiej gazety Ostdeutscher Beobachter z kwietnia 1940 roku.

Projekt
CHAIM/ŻYCIE

ANDRZEJ NIZIOŁEK
Fundacja Tu Żyli Żydzi, Poznań


Zrealizowano w ramach programu stypendialnego Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego – Kultura w sieci.

CHAIM/ŻYCIE - portal o kulturze, Żydach, artystach i Wielkopolsce, to projekt edukacji i animacji kultury w Poznaniu i Wielkopolsce rozpoczęty dzięki stypendium Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Poszukujemy, gromadzimy i prezentujemy na niej trzy rodzaje materiałów:

* Dzieła twórców kultury odnoszące się do kultury żydowskiej i obecności Żydów w Poznaniu i Wielkopolsce.

* Materiały nt. kultury i historii Żydów wielkopolskich – jako mało znanego dziedzictwa kulturowego regionu.

* Informacje o działaniach lokalnych społeczników, organizacji, instytucji zajmujących się w Wielkopolsce upamiętnieniem Żydów w swoich miejscowościach oraz informacje o tychże działaczach i organizacjach.

Kontakt

  • Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.



© 2020 Fundacja Tu Żyli Żydzi. Strony Trojka Design.