„W sąsiednim mieście Trzemeszno spłonęła synagoga i zdołano uratować tylko Księgę Tory oraz kilka modlitewników. Nieszczęście powstało w wyniku pożaru przylegającej stajni” – informowała w 1885 roku gazeta „Der Israelit”.
Historia Trzemeszna jest nierozerwalnie związana z istniejącym tu od XII wieku klasztorem kanoników regularnych. Przez wieki miasto było własnością klasztoru, a osiedlać się w nim mogli wyłącznie katolicy. Zmiany w strukturze narodowościowej i wyznaniowej społeczności Trzemeszna nastąpiły dopiero po II rozbiorze, kiedy miasteczko dostało się pod panowanie króla Prus.
Pojawili się wówczas pierwsi ewangelicy, a wkrótce i Żydzi. Ich obecność w Trzemesznie miała wpisać się na trwałe w historię miasta przez następne 150 lat. Trzeba jednak przyznać, że przez okres zaborów Trzemeszno w głównej mierze zachowało polski charakter, zdecydowaną większość mieszkańców stanowili Polacy, a procent osiadłych tu ewangelików i wyznawców mojżeszowych razem wziętych nie przekraczał 30 procent. Było to nawet pewnym ewenementem na skalę Wielkopolski, gdzie z biegiem czasu liczba ludności przede wszystkim niemieckiej, ale także żydowskiej, zwiększała się.

Targ w Trzemiesznie, przełom XIX i XX w.
Pierwsi Żydzi osiedlili się w Trzemesznie na przełomie XVIII i XIX wieku. W 1796 roku mieszkało w mieście 3 Żydów (na 766 mieszkańców). Ich liczba szybko wzrastała: w 1843 roku było ich 413, w 1857 roku (z 6 wioskami) - 420 (82 rodziny), w latach 1885-1887 - 350, a w 1905 roku - 169. Jak widać, na początku XX wieku liczba Żydów w Trzemesznie zaczęła spadać, w 1913 roku było ich 114[i] Wpływ na to miało kilka czynników: bardzo wysoka umieralność dzieci (do 10. roku dożywała zaledwie połowa urodzonych), a przede wszystkim emigracja.
Zmiany w sytuacji demograficznej Trzemeszna przyniosło odzyskanie niepodległości przez Polskę w 1918 roku. Wielu z trzemeszeńskich Niemców, jak i Żydów wyprowadziło się z miasta. Masowy odpływ Żydów z Trzemeszna spowodowany był faktem, że wybrali oni tak zwaną opcję niemiecką i większość z nich wyjechała w latach 1919-1921. Na początku lat 20. ubiegłego wieku ze względu na wciąż malejącą liczbę wyznawców zaczęły się też ważyć losy trzemeszeńskiej gminy żydowskiej. Ostatecznie została ona rozwiązana w latach 30. XX w. i weszła w skład gminy inowrocławskiej[ii].
Historię obecności społeczności żydowskiej w Trzemesznie kończy wybuch II wojny światowej.
Niniejszy tekst został zredagowany przez Agnieszkę Kostuch na bazie pracy konkursowej „Śladami trzemeszeńskich Żydów” (2014) przygotowanej przez Zuzannę Jatczak i Klaudię Kirszner pod kierownictwem Macieja Adamskiego.
Pierwszą synagogę zbudowano w Trzemesznie ok. 1810 roku[iii]. Znajdowała się przy ul. Bóżnicowej (obecnie ul. Marii Konopnickiej). Niestety, dotąd nie odnaleziono projektu budowy budynku. Zapiski miejscowego pastora ewangelickiego z I połowy XX wieku dotyczące sporu między żydowskim nauczycielem a członkami tamtejszej społeczności żydowskiej o prawo do zajmowania ławek w synagodze przynoszą ciekawe informacje na temat ich ilości, układu, wyglądu oraz zasad ich zajmowania:
„Zatrudniając go [Meyera Harwitza[iv] - przyp. A.K.] w roku 1858, żydowskie stowarzyszenie oddało mu należnie do jego dochodu i na nieodpłatny użytek miejsce w przednich murowanych ławkach synagogi pod nr 42. To wolne miejsce nie zostało wprawdzie wymienione w dokumencie o wakacie, sporządzonym w momencie jego ostatecznego zatrudnienia w roku 1860, ale Harwitzowi miejsce to zostało wyraźnie przekazane, gdy wziął on ślub i domagał się wolnego miejsca dla swej żony. Wkrótce jednak kilku członków stowarzyszenia, pozbawieni dobrej woli przez kłamliwego towarzysza, nie uzyskawszy formalnie uchwały reprezentacyjnej, postanowiło pozbawić Harwitza miejsca nr 42 i wyznaczyć mu miejsce nr 86 w ostatniej ławce znajdującej się przy drzwiach synagogi, w której mieli zwyczaj zasiadać ubodzy Gminy[v]”.
Znamy nazwiska kilku rabinów zatrudnionych przez gminę żydowską w Trzemesznie: Israel Miinchenberg, Heymann Hermann Wolfsohn (zatrudniony w latach 1837-1841), Israel Gabrielewitz (ok. 1849), Samuel Willner (1859-1862), Marcus Mordechai Borchardt, I. Abraham (1870)[vi].

Rynek w Trzemesznie z pomnikiem cesarza Wilhelma I
Na początku 1885 roku budynek synagogi spłonął, o czym informowała gazeta „Der Israelit” z 26 lutego 1885 roku: „W sąsiednim mieście Trzemeszno spłonęła synagoga i zdołano uratować tylko Księgę Tory oraz kilka modlitewników. Nieszczęście powstało w wyniku pożaru przylegającej stajn”[vii].
Innym fizycznym śladem tego wydarzenia jest zachowana Księga „Jizkor Hazkarat Neszamot”, będąca kopią spalonej księgi i zawierająca adnotację o pożarze zapisaną przez Samuela Rothmanna, żydowskiego kupca zamieszkałego w Trzemesznie.
Gmina nie posiadała odpowiednich środków na odbudowę synagogi, otrzymała wprawdzie 4000 marek odszkodowania, ale to nie wystarczyło i zmuszona była wystąpić do innych gmin o wsparcie. W komitecie budowy synagogi zasiadali: I. Glaser, I. Jacob, M. Friedmann, I. Lehrs, S. Rothmann, E. Strelitz[viii]. Ostatecznie na jej miejscu stanęła nowa, bardziej okazała, która przetrwała do jesieni 1939 roku.
Jeden z najstarszych mieszkańców Trzemeszna tak wspomina ten budynek: „Pamiętam synagogę przy ulicy Bóżnicowej. Stała za płotem, który był na podmurowaniu. My takie chłopaki, żeby się bliżej przyjrzeć, jak to wygląda, wchodziliśmy na tę podmurówkę i patrzeliśmy na ten sad. Tam wysoko były okna. Jak ją rozbierali, nie widziałem. Wiem, że to [było] zaraz na początku [wojny – oba przyp. A.K.]”[ix].
Jesienią 1939 roku na rozkaz Niemców synagoga została rozebrana. W archiwum IPN znajduje się kilka relacji z tych zdarzeń.
Drugi w kolejności starosta powiatu mogileńskiego w czasie okupacji, Erich Daniel, w procesie przeciwko niemu zeznał, że już jego poprzednik – Otto Christian von Hirschfeld - zarządził rozbiórkę synagog w powiecie mogileńskim, czyli musiał zrobić to do 24 września 1939 roku. Z 20 października 1939 roku pochodzi zarządzenie Daniela dotyczące kontynuacji rozbiórek, czemu zresztą nie zaprzeczał: „Osobiście zarządziłem zburzenie tych synagog, które były już w połowie zburzone. Zarządziłem również, by te synagogi zburzone zostały przez przymusowych robotników Polaków”[x]. W protokole końcowym procesu dodano, że Daniel rozkazał również, by: „uzyskany z rozbiórek materiał oddać do dyspozycji miejscowym Niemcom do budowy stodół”[xi]. Według relacji mieszkańców Trzemeszna materiał z rozebranej trzemeszeńskiej synagogi miał posłużyć Niemcowi o nazwisku Busse do budowy warsztatu.
Miejscowy proboszcz ks. Józef Sarniewicz zeznał, że: „Bożnicę rozbierano na początku okupacji, może w październiku, może w listopadzie 1939 roku, w każdym razie później jak we wrześniu. Kiedy po raz pierwszy przypędzono mnie do bożnicy, to rozbiórka bożnicy była już w toku. Dach był już zdjęty”[xii]. W innych zeznaniach dodał, że przy rozbiórce pracował również ks. Unisław Smaruj: |Ja wspólnie z innymi obywatelami byłem zatrudniony przy usuwaniu i stawianiu cegieł na wskazane miejsce. Po kilkugodzinnej takiej pracy zwolniono mnie i księdza Smaruja. (...) Z opowiadania wiem, że prawdopodobnie udała się delegacja polska złożona z murarzy i robotników do miejscowych władz, by uprosić nasze zwolnienie”[xiii].
Teodor Manuszewski, osadzony w trzemeszeńskim więzieniu 7 listopada 1939 roku również zeznał, że on i inni więźniowie pracowali przy rozbiórce bożnicy.

Uliczka w Trzemesznie, przełom XIX i XX w.
W świetle powyższych informacji o likwidacji społeczności żydowskiej i zniszczeniu synagogi już na samym początku okupacji, zakrawa na cud fakt ocalenia sreber z jej wyposażenia, służących do dekoracji i odczytywaniu zwojów Tory. Niektóre z nich zostały ufundowane przez kilku miejscowych Żydów w 1894/5 roku, inne podarowane gminie w 1904 roku.
Istnieje możliwość, że jeszcze przed wojną zostały sprzedane lub oddane w depozyt przez miejscową społeczność żydowską, jednakże to nie umniejsza wagi ich ocalenia. Oprócz wspomnianej Księgi „Jizkor…” są jedynymi znanymi (i pewnymi) pozostałościami po trzemeszeńskiej synagodze. W 1989 roku zostały zakupione przez Muzeum im. Jana Kasprowicza w Inowrocławiu i oddane do konserwacji.
Podczas prezentacji multimedialnej zorganizowanej w Trzemesznie jesienią 2022 roku nt. tychże sreber Marcin Woźniak, dyrektor Muzeum w Inowrocławiu, podkreślił, że ich wyjątkowa wartość polega m.in. na tym, że stanowią komplet, co jest ewenementem na skalę europejską. Marcin Woźniak jest też autorem pracy pt. „Symbolika tasów - tarcz na Torę ze zbiorów Muzeum im. Jana Kasprowicza w Inowrocławiu”, w której zawarł m.in. opisy tasów z trzemeszeńskiej synagogi. Jak czytamy w niej, jedna z tarcz opatrzona jest „znakami probierczymi i sygnaturą wytwórcy (...) jego proweniencja nie jest jednak znana”.
Artefakty z trzemeszeńskiej synagogi były prezentowane kilkakrotnie w inowrocławskim Muzeum oraz wypożyczane na wystawy zewnętrzne. Ostatnio w marcu i kwietniu 2023 roku stanowiły część wystawy „Zostały tylko kamienie. Żydzi w Powiecie Inowrocławskim”, zorganizowanej z okazji otwarcia lapidarium na cmentarzu żydowskim w Inowrocławiu. Jak mówi Marcin Woźniak, srebra te zawsze cieszyły się dużym zainteresowaniem.
Na srebrach zostały wygrawerowane imiona i nazwiska fundatorów. Kim byli? Według mojej wiedzy wszyscy - oprócz Heimanna Kirscha - byli członkami społeczności żydowskiej w Trzemesznie.
Wspomniany już wcześniej Meyer Hurwitz (Horwitz/Harwitz) urodził się w Ostrowie w 1834 roku. Przybył do Trzemeszna w 1858 roku, a od 1860 roku formalnie został zatrudniony jako nauczyciel w elementarnej szkole żydowskiej. W wieku 40 lat przeszedł na emeryturę i został księgarzem. Mieszkał z żoną i dziećmi w Trzemesznie minimum do 1899 roku. Żona Wittusch Mirels pochodziła z zacnej rabinackiej rodziny z Wrześni. Meyer zmarł w 1907 roku, Wittusch w 1918 roku. Oboje zostali pochowani na cmentarzu żydowskim w Berlinie.
Heymann Fflaum był krawcem, a także wicecechmistrzem cechu krawców. Urodził się w 1840 roku w Trzemesznie i zmarł tam w 1912 roku. Zachowała się jego macewa, która po wielu latach wróciła na miejscowy cmentarz żydowski.
Abraham Wreszynski pochodził z Gniezna. Mieszkał w Trzemesznie przynajmniej od 1870 roku. Był bławatnikiem. Zmarł w 1920 roku w wieku 83 lat w Trzemesznie.
Jacob Wreszynski był partikulierem. Zmarł w 1896 roku w wieku 76 lat w Trzemesznie.
Elias Wolf urodził się w Trzemesznie i tam zmarł w 1900 roku w wieku 77 lat.
Israel Chlebowski był mistrzem krawieckim, członkiem cechu krawców w Trzemesznie przynajmniej od 1849 roku.
Na temat Heimanna Kirscha nie znalazłam żadnych informacji. W Trzemesznie mieszkała żydowska rodzina o podobnym nazwisku Kirsch.
Tekst został opublikowany w ramach projektu rozbudowy portalu „Chaim/Życie” w roku 2025 wspartego finansowo przez Samorząd Województwa Wielkopolskiego i realizowanego przez Fundację Tu żyli Żydzi.
Dziękujemy Agnieszcze Kostuch, autorce niniejszego artykułu, za zgodę na publikację tekstu na portalu Chaim/Życie. Tekst ukazał się pierwotnie w pracy zbiorowej „Przywracanie pamięci o trzemeszeńskich Żydach” wydanej przez Bibliotekę Publiczną w Trzemesznie w 2025 roku. Dziękujemy Rafałowi Nawrockiemu z Trzemeszna za udostępnienie fotografii.
[i] A. Heppner, I. Herzberg, Aus Vergangenheit und Gegenwart der Juden und der jud. Gemeinden in den
Posener Landen, Koźmin-Bydgoszcz 1909, s. 991.
[ii] Dzieje Trzemeszna, red. Cz. Łucza~, Poznań 2002, ss. 178-179.
[iii] Dzieje Trzemeszna, red. Cz. Łuczak, Trzemeszno 2002, s. 102; M. Obremski, Trzemeszno. Studium
historyczno-konserwatorskie miasta, maszynopis, Toruń 1982, obiekt nr 121.
[iv] Spotkałam się z zapisem tego nazwiska również w dwóch innych wersjach - Hurwitz i Horwitz -
ale dotyczą tej samej osoby.
[v] F. K. Jonat, Geschichte des Deutschtums in Trzemeszno (Tremessen) und Umgebung, Poznań 1939,
s. 70-72; tłum . K. Tomala.
[vi] A. Heppner, I. Herzberg, Aus Vergangenheit und Gegenwart der Juden und der jud. Gemeinden in den
Posener Landen, Koźmin-Bydgoszcz 1909, s. 991.
[vii] „Der Israelit" 26/1885; tłum. K. Tomala, J. Kruszniewska.
[viii] Ibidem.
[ix] Nagranie rozmowy z Henrykiem Nowakiem, z archiwum prywatnego Agnieszki Kostuch.
[x] AIPN, sygn. Po 794/77.
[xi] Ibidem.
[xii] AIPN, sygn. Po 794/78.
[xiii] AIPN, sygn. Po 794/77.
Stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego – Kultura w sieci, realizowane w 2020 r. przez Andrzeja Niziołka
CHAIM/ŻYCIE - portal o kulturze, Żydach, artystach i Wielkopolsce, to projekt edukacji i animacji kultury w Poznaniu i Wielkopolsce. Poszukujemy, gromadzimy i prezentujemy na niej trzy rodzaje materiałów:
* Dzieła twórców kultury odnoszące się do kultury żydowskiej i obecności Żydów w Poznaniu i Wielkopolsce.
* Materiały nt. kultury i historii Żydów wielkopolskich – jako mało znanego dziedzictwa kulturowego regionu.
* Informacje o działaniach lokalnych społeczników, organizacji, instytucji zajmujących się w Wielkopolsce upamiętnieniem Żydów w swoich miejscowościach oraz informacje o tychże działaczach i organizacjach.
Andrzej Niziołek
Hana Lasman
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Projekt finansowany jako zadanie publiczne Województwa Wielkopolskiego w dziedzinie kultury w 2021 i 2025 r.