logo l
Madagaskar 1963-1964

Drzewa podróżnych

Wzdłuż drogi ciągną się małe wioski po kilkanaście lub kilkadziesiąt domków. Domy stoją na palach i są zbudowane z bambusu oraz drzewa palmowego. Są małe i kwadratowe, ale właściwie służą tylko do spania i ochrony przed deszczem. Gotuje się i je na krytym dachem placyku przed domem. 


 26 X 1963

 

Moi Najdrożsi!

Trzy dni do Was nie pisałem, ponieważ byłem w terenie. Za to teraz należy się Wam długi, długi list. Szkoda tylko, że nie mam od Was żadnej wiadomości. Przez osiem godzin w powrotnej drodze cieszyłem się myślą, że znajdę kilka słów dla siebie, ale niestety. Może dziś po południu.

Więc w drogę wybrałem się landroverem - to taki ciężki, angielski wóz terenowy - z inżynierem górnikiem Malgaszem, który orientował się w sprawach grafitu i jego wydobyciu jeszcze mniej, niż ja, tak że dużej pociechy z niego nie miałem. Początkowo rano było chłodno, bo to jest wyżyna. Mijaliśmy wioski i miasteczka. Ludzie przeważnie uprawiają ryż na małych tarasowych poletkach, na które z góry spuszcza się woda. To jest najbardziej zaludniony i rozwinięty rejon wyspy. Później wjechaliśmy w góry, droga wije się wśród dolin, wszystko zielone, zarośnięte do niemożliwości, piękne. Droga jest częściowo asfaltowa, ale na wielu odcinkach tylko wysypana kamieniami, tłuczonymi oczywiście. Po górach nastąpiła okolica wyżynna, wzdłuż drogi ciągną się plantacje bananów i trzciny cukrowej. Akurat jakieś drzewa kwitły biało i cudnie pachniały. Małych rzeczek mnóstwo. Niektóre mają dobre, kamienne lub żelazne mosty, a niektóre mniejsze po prostu szerokie kładki.

Obiad zjedliśmy w restauracji, bardzo obskurnej, za to jedynej w Brickaville[i]. Następnie pojechaliśmy do kopalni odległej o 50 kilometrów. 28-kilomatrowa droga była całkiem pod psem. Wzdłuż drogi ciągną się małe wioski po kilkanaście lub kilkadziesiąt domków. Domy stoją na palach i są zbudowane z bambusu i drzewa palmowego. Są małe i kwadratowe, ale właściwie służą tylko do spania  i ochrony przed deszczem. Gotuje się i je na placyku przed domem, krytym dachem. Takie budownictwo jest nieznane w Afryce i jest to wpływ polinezyjski.

slajd Madagaskar 025 znak

W kopalni przyjęto nas pięknie. Do dyspozycji oddano nam cały budynek nieobecnego dyrektora razem z kucharzem i służbą. Spotkałem tam jednego Niemca, który całą wojnę przebył w marynarce wojennej, potem z kolei był jeńcem we Francji, żołnierzem w Legii Cudzoziemskiej - brał też udział w tłumieniu powstania na Madagaskarze[ii], a potem pozostał tutaj i ożenił się z Malgaszką. Udzielił mi bardzo dużo informacji. Zaprosił do siebie do domu, gdzie popiliśmy i przy okazji opowiedział rzeczy, których z punktu widzenia zawodowego nie powinien opowiedzieć.

Ludzie zarabiają tutaj dwadzieścia-sześćdziesiąt dolarów dziennie, co jak na Afrykę jest dużo. W tej okolicy ludzie pracują zarobkowo już drugie pokolenie, ale każdy w zasadzie jest rolnikiem. Zresztą klimat jest ciepły i ziemia bardzo płodna, wody w bród, tak, że bez wielkiego wysiłku minimum do życia można zdobyć. Banany na przykład często rosną dziko. Tylko zerwać i jeść. Drzewa cynamonowe rosną w dżungli, tak samo jakieś drzewa o olbrzymich owocach, jak głowa krowy. Nie wiem, jak się nazywają i jak smakują, bo nie były dojrzałe.

Niektórzy ludzie chodzą ubrani ładnie, dostatnio, ale niektórzy w szmatach. Nie widać jednych gołych ciał, tak jak w Centralnej Afryce. W ogóle poziom kulturalny jest o wiele wyższy. W każdej większej wsi jest szkoła z miejscową nauczycielką, ale z masą dzieci, sześćdziesięcioro, siedemdziesięcioro w klasie. Są też punkty sanitarne z siostrą, no i oczywiście żandarmeria.

Co do samego grafitu widziałem trzy kopalnie, w tym jedną, jeśli idzie o możliwości rozwojowe, piękną. Grubość złoża trzydzieści metrów, możliwość pracy traktorem, wsypuje się urobek prosto do kanału, skąd spływa do zakładów wzbogacających. Proces produkcyjny Was nie interesuje, tak że to Was nie zainteresuje. Co mnie cieszy to fakt, że znalazłem coś, co mi ułatwi poszukiwanie. Więc po pierwsze krajobraz terenów grafitonośnych jest uboższy w drzewa. Znalazłem też przyczynę tego stanu rzeczy. Podobnie jak w Polsce na glebach torfowych. I rzeczywiście tutaj też, podobnie jak tam, bogato reprezentowane są paprocie. Poza tym jest jeszcze jeden krzew o malgaskiej nazwie i drzewo palmiaste zwane „l’arbre des voyageur” - drzewo podróżnych, a to dlatego, że drzewo to zawiera dużo wody, pień nie jest zdrewniały, jest zielony. U dołu wywierca się nożem otwór i spływa woda, dobra do picia, bo naturalnie przefiltrowana w tkankach rośliny. Piłem i było dobre.

Potem zwiedziłem jedno miejsce czterdzieści kilometrów na południe od Brickaville, gdzie mam pracować. Nie podobało mi się. Opuszczona kopalnia miejscami ma grafit, a miejscami nie ma. Tutaj poszukiwanie może być ryzykowne.

Teraz może trochę o tutejszej inteligencji. Trudno uogólniać, to są moje wrażenia. Im się zdaje, że kończąc studia zbawili świat i teraz im się wszystko już należy. Sądzą, że wszędzie idzie łatwo i wszyscy są bogaci, tylko ich naród tutaj pokrzywdzony. Tyłkiem ze stolicy się nie ruszą, bo za rogatkami już jest prowincja, a ich stosunek do jeszcze nieoświeconych mieszkańców jest bodaj gorszy niż Francuzów. Ten mój facet miał pogardliwy i lekceważący ton w stosunku do mieszkańców wybrzeża. Historii swojego kraju też nie znał. Sfrancuziały Malgasz. Natomiast Francuzi czują się tu jak w ojczyźnie, z tym, że są tu klasą uprzywilejowaną. Usadowili się na dobre, budują, urządzają się, prowadzą interesy, często żenią się z Malgaszkami. Żyją jak we Francji, z tym, że lepiej. Nie grozi im nacjonalizacja ani nic. Są obywatelami Madagaskaru. Kilku jest posłami, senatorami, a dwóch jest w rządzie. Oczywiście, każdy z nich co pewien czas jedzie do Francji i jest z nią związany uczuciowo i kulturalnie.

Moi Kochani! napiszcie coś, bo usycham. Budzę się w nocy i myślę, co u Was i wiem, że o tej porze również Ty, Cliluś, myślisz o mnie. Nie obawiaj się o mnie. Teraz jest sucha pora roku, zwierząt drapieżnych ani jadowitych węży tu nie znają. Na malarię łykam pastylki, noga się wygoiła, a krokodyli w tych okolicach, gdzie mam pracować, nie ma. Raj na ziemi to nie jest, ale nie jest źle. Najgorsza jest rozłąka z Wami. Napiszcie, napiszcie. Ja prawie codziennie piszę. Mocno, mocno Was całuję, a tysiąc razy więcej Was wyciumam, jak dostanę list.

Wasz Nojuś

 

[i] Brickaville - ponad dwudziestotysięczne miasto na wschodnim wybrzeżu Madagaskaru. Do 1947 r. nosiło nazwę Vohibinany. Potem na cześć Charlesa Bricka, który zajmował się wydobyciem grafit i odpowiadał za budowę linii kolejowej do stolicy Madagaskaru, nazwę zmieniono na obecną.

[ii] 29 marca 1947 r. we francuskim Madagaskarze wybuchło powstanie wywołane przez malgaskich nacjonalistów z Demokratycznego Ruchu Odnowy Malgaskiej, które objęło jedną trzecią wyspy. Francuzi złamali je dopiero po przybyciu posiłków z Francji. Liczba ofiar powstania była jest szacowana na od 60 do nawet 100 tysięcy osób.

LIST DO ŻONY CLILI LASMAN I DZIECI

Projekt
CHAIM/ŻYCIE

Fundacja Tu Żyli Żydzi, Poznań


Sfinansowano ze środków budżetowych Miasta Poznania  #poznanwspiera

CHAIM/ŻYCIE - portal o kulturze, Żydach, artystach i Wielkopolsce, to projekt edukacji i animacji kultury w Poznaniu i Wielkopolsce rozpoczęty dzięki stypendium Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Poszukujemy, gromadzimy i prezentujemy na niej następujące rodzaje materiałów:

* Dzieła twórców kultury odnoszące się do kultury żydowskiej i obecności Żydów w Poznaniu i Wielkopolsce.

* Materiały nt. kultury i historii Żydów wielkopolskich – jako mało znanego dziedzictwa kulturowego regionu.

* Informacje o działaniach lokalnych społeczników, organizacji, instytucji zajmujących się w Wielkopolsce upamiętnieniem Żydów w swoich miejscowościach oraz informacje o tychże działaczach i organizacjach.

*Materiały uzyskane w ramach projektu "Z ulicy Żydowskiej na Madagaskar - Noacha Lasmana fotografie i listy z Afryki i Ameryki Południowej".

Kontakt

  • Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.



© 2020 Fundacja Tu Żyli Żydzi. Strony Trojka Design.