logo l
Madagaskar 1963-1964

Europa bez chodników

Riksze wyglądają egzotycznie. Szeroki, dwukołowy wózek z siedzeniem, ciągniony przez bosego Malgasza, często truchcikiem. Czasami wygląda to jak karykatura z socjalistycznego pisma. Gruba kobieta, której przez suknię przelewają się zwały tłuszczu, z dwoma wypasionymi bękartami, ciągniona jest przez wynędzniałego obszarpańca. Też chciałem się przejechać, ale nie miałem sumienia. Czuję, że byłoby w tym coś upokarzającego i dla tego kulisa, i dla mnie. 


  

9 XII 1963, Tamatave

Moi Kochani!

Tym razem piszę z Tamatave[i]. Jak Wam pisałem w poprzednim liście złapałem trempa[ii] i z dwoma Francuzami przyjechałem do Brickaville, gdzie zjedliśmy obiad, a potem do Tamatave. Jeden z nich nazywa się Levy, pochodzi z Tunisu, jego brat był dwa miesiące w kibucu w Izraelu, a on sam też chce odwiedzić Izrael. Nie powiedział mi, że jest Żydem, ale sam jestem na tyle domyślny, że nie posądzam go o to, że jest dońskim Kozakiem. Jest inżynierem w porcie i jest w zarządzie kanału, więc mogę u niego zebrać trochę informacji odnośnie transportu i magazynowania grafitu. Sam też zaproponował mi, że jutro przyjedzie po mnie i pokaże mi port.

Samo Tamatave jest bardzo ładne. Już czterdzieści kilometrów przed miastem zaczyna się ładna, asfaltowa droga, tak że tyłkiem można wyczuć, że Afryka się skończyła. Tylko bujna, tropikalna roślinność przypomina - tu Afryka i do tego zwrotnikowa. Miasto zaczyna się niepozornie, szerokie ulice, nie wszystkie brukowane, drewniane domy - to przedmieście. Jednak bliżej morza są piękne, willowe dzielnice, szerokie asfaltowe ulice, wielkie place zieleni, a każdy dom też tonie w zieleni. Ulice wysadzane są pięknymi, rozłożystymi drzewami, a ich gałęzie z liśćmi tworzą dach. Teraz te drzewa kwitną i dach jest czerwony. Jedno tylko razi. Na ogół chodniki nie są brukowane i są zarośnięte trawą. Gdzieś czytałem, że Francuzi w swoich koloniach nie chodzili na ogół pieszo, więc też nie martwili się o takie drobiazgi.

slajd Madagaskar 027 M znak

Egzotycznie wyglądają riksze. Szeroki, dwukołowy wózek z siedzeniem, ciągniony przez bosego Malgasza, często truchcikiem. Czasami wygląda to jak karykatura z socjalistycznego pisma. Gruba kobieta, której przez suknię przelewają się zwały tłuszczu, z dwoma wypasionymi bękartami, ciągniona jest przez wynędzniałego obszarpańca. Też chciałem się przejechać, ale nie miałem sumienia. Czuję, że byłoby w tym coś upokarzającego i dla tego kulisa, i dla mnie. To jest głupie, bo przecież on tak zarabia na życie i na pewno ktoś tam u niego czeka na te franki, które ja dam mu zarobić - ale nie mogę tego przezwyciężyć. Może jutro - bo chciałbym jednak pokosztować tego smaku.

Jest tu dużo Chińczyków i Hindusów, którzy też mieszkają w willach i są zamożni. Malgasze raczej jeszcze się nie połapali, że też mogliby tak mieszkać. To jest ich kraj, więc wolą być bliżej natury. Na ogół jednak widać, że miasto jest stosunkowo zamożne i ma charakter europejski.

Zjadłem obiad w restauracji hotelowej, ale pierwszy raz tutaj mi nie odpowiadał. Może dlatego, że atmosfera za sztywna, a może dlatego, bo stałem się wybredny. Sam hotel natomiast, mimo że tańszy, jest znacznie lepszy niż w Tananarive. Spałem świetnie, obudził mnie dopiero jakiś ptak takim wrzaskiem, jakby mu ktoś jaja  z gniazda wybierał. Z balkonu widać może zieleni, w którym toną domki. W dali widać skrawki morza. Ślicznie. Muszę się jednak wziąć do roboty. Dla Bodenkina muszę sporządzić kopię szkiców i opisać mu metody pobierania porób i oznaczania wykopów. Poza tym muszę iść do fryzjera, bo wyglądam, jakbym był dożywotni po amnestii - no i oglądnąć miasto. Dziennik też trzeba doprowadzić do porządku. W ogóle rzadko w życiu byłem systematyczny, nawet w wojsku miałem to gdzieś. Tutaj dochodzę do wniosku, że miałem rację. To jest cholerny wysiłek - i po co?

Wysyłam ten list na adres Jehudy, ale nie wiem, czy dojdzie. Późno napisałaś o tym.

Mocno, mocno całuję

Wasz Noach

 

[i] Tamatave - od 1979 r. Toamasina, główny port morski wyspy i drugie pod względem wielkości miasto Madagaskaru położone nad Oceanem Indyjskim.

[ii] Tremp - pojęcie pochodzące z języka angielskiego oznaczające włóczęgę, człowieka nie uznającego społecznych konwencji i reguł, swobodnie poruszającego się po świecie. Tu oznaczające złapanie autostopu.

.

LIST DO ŻONY CLILI I DZIECI

Wspomniany na końcu tego listu Jehuda Gerszuni był przyjacielem żony Lasmana Clili. Znali się jeszcze z Warszawy, w której oboje się urodzili, z działalności w tamtejszym HaSzomer HaCair. Gerszuni przedostał się do Palestyny w czasie wojny, cała jego rodzina - podobnie jak rodzina Clili - zginęła w czasie wojny. Lasmanowi byli dla niego jak rodzina i często bywali u niego w kibucu Bet Zera, położonym nieco na południe od Jeziora Kineret, gdzie mieszkał. Poniższy list do żony i dzieci, którzy musieli przebywać wówczas u Jehudy, Lasman pisał więc poniekąd nie tylko do rodziny, ale również do przyjaciół.

Projekt
CHAIM/ŻYCIE

Fundacja Tu Żyli Żydzi, Poznań


Sfinansowano ze środków budżetowych Miasta Poznania  #poznanwspiera

CHAIM/ŻYCIE - portal o kulturze, Żydach, artystach i Wielkopolsce, to projekt edukacji i animacji kultury w Poznaniu i Wielkopolsce rozpoczęty dzięki stypendium Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Poszukujemy, gromadzimy i prezentujemy na niej następujące rodzaje materiałów:

* Dzieła twórców kultury odnoszące się do kultury żydowskiej i obecności Żydów w Poznaniu i Wielkopolsce.

* Materiały nt. kultury i historii Żydów wielkopolskich – jako mało znanego dziedzictwa kulturowego regionu.

* Informacje o działaniach lokalnych społeczników, organizacji, instytucji zajmujących się w Wielkopolsce upamiętnieniem Żydów w swoich miejscowościach oraz informacje o tychże działaczach i organizacjach.

*Materiały uzyskane w ramach projektu "Z ulicy Żydowskiej na Madagaskar - Noacha Lasmana fotografie i listy z Afryki i Ameryki Południowej".

Kontakt

  • Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.



© 2020 Fundacja Tu Żyli Żydzi. Strony Trojka Design.